Śleboda

Bo z tylu różnych dróg przez życie każdy ma prawo wybrać źle śpiewa Kazik Staszewski w piosence Bal Kreślarzy.
Nie wiem jak wam, ale mnie zajęło trochę czasu zanim sięgnąłem po ten tytuł. Co to za dziwne słowo ta cała „Śleboda”? Na szczęście już na pierwszych stronach wszystko się wyjaśnia. To nazwisko, starca, górala, którego poćwiartowane ciało znaleziono w górach. Nikt go nie żałował. Podczas drugiej wojny ten góral pomagał Niemcom. Kiedy ci przegrali, donosił komunistycznej bezpiece na swoich kolegów. Miał syna, z którego też był kawał… Syn ponadto nie znosił ojca. Przyjechał dopiero po jego śmierci, zainteresowany spadkiem. Jego nastoletnia córka, wnuczka zamordowanego górala, także nie była aniołem – z przygodnie poznanym facetem robiła… wiecie co. I to w niebanalnych miejscach.
Akcja tego kryminału dzieje się w pięknej scenerii Tatr w okolicach Zakopanego. Wiele dialogów napisano góralską gwarą więc kategoryzowanie książki jako etno-kryminału jest jak najbardziej zasłużone. Chylę czoła przed tym, jak autorzy podeszli do kwestii kolaboracji małej części góralskiego społeczeństwa z hitlerowcami. Bez moralizatorstwa i ocen wystawianych wg schematu analiza wsteczna zawsze słuszna.
W książce mamy świetnie przedstawione mniejsze i większe góralskie biznesy. Wszystkie są szyte na miarę typowych turystów. Takich, którzy zamiast poznawać prawdziwe życie górali chcą jedynie utwierdzić się we własnych stereotypach – kurczę, ja chyba też podpadam pod tą kategorię. Co ci górale o nas myślą?!!!
Jest w tej historii wszystko to, co powinno być w kryminale. Kilka zbrodni. Paru zwykłych osiłków i paru profesjonalnych killerów. Mamy też skorumpowanych polityków, marnych oraz rasowych policjantów. Jest staruszka, która potrafi spojrzeć na człowieka i przejrzeć go na wylot. Mamy przyjaciół, którzy czasem się ranią. Mamy starą, szczenięcą miłość, która wybucha po latach i natychmiast gaśnie, bo przecież nie da się wejść do tej samej rzeki. Jest chciwość, zemsta i niespełnione uczucia. No, a typowanie kto był sprawcą trwa do ostatnich stron.
A jeśli chodzi o znaczenie słowa „Śleboda” należy dodać, że ma także swoje znaczenie w gwarze góralskiej. Oznacza pewien rodzaj wolności osobistej. Jaki rodzaj? O to trzeba pytać górali. Ja rozumiem tą wolność tak jak Kazik Staszewski w piosence, o której wspomniałem na początku.
Autorzy: Małgorzata i Michał Kuźmińscy
Wydawnictwo Dolnośląskie (Grupa Publicat)
Rok wydania: 2024, oprawa miękka
Ps. Na podstawie książki powstał serial pod tym samym tytułem. Nie wiem. Nie oglądałem.
Reż. Bartosz Blaschke, Michał Gazda. Dystrybucja: SkyShowtime